Kiedy pomyślę o swojej pracy, o fotografowaniu i o podróżowaniu, kiedy myślę o tych wszystkich niesamowitych ludziach, których spotykam na swojej drodze i miejscach, które odwiedzam, to wtedy czuję, że świat należy do mnie. Jeszcze cudowniej jest wtedy, kiedy w swojej pracy mogę spełniać moje marzenia. Żeby to jednak robić musiałem najpierw wyjść ze swojej strefy komfortu.

Dzisiaj chcę Wam pokazać sesję portretową Panny Młodej w jednym z takich magicznych miejsc – Kapadocji, krainie w środkowej Turcji, w pobliżu miasteczek Uchisar i Goreme. Yasmin, przyjechała na zdjęcia z Chin, tak świat jest mały.

Cappadocia wedding photographer

„Siłą Yasmine Flower jest surowy minimalizm, który przejawia się w dosłownie każdym elemencie składowym tej sesji. Właśnie on sprawia, że od tych zdjęć nie da się oderwać wzroku!” – Mad for Mag

Sesja opublikowano w pierwszym polskim magazynie w stylu fine art wedding photography online Mad for Mag s. 129